W dniach 18.02 - 25.02.2012 r. odbył się zimowy wyjazd dydaktyczny klas I-III do Szklarskiej Poręby pod hasłem “W poszukiwaniu karkonoskich skarbów”. Podczas pobytu w tej przepięknej miejscowości nasi uczniowie podążali Magicznym Szlakiem Ducha Gór. Nasza przygoda z Karkonoszem rozpoczęła się od dość długiej i trochę męczącej wyprawy do Wodospadu Kamieńczyka. To niezwykły wodospad.
Niestety nie mogliśmy zobaczyć tego wodospadu w całej krasie, ponieważ zima spłatała figla i zamiast wodospadu powstał lodospad. Kolejną atrakcją była wizyta w Leśnej Hucie.
Dzięki bogatym złożom kwarcu i dużej ilości niezbędnego drzewa w podkarkonoskich lasach Szklarska Poręba od dawien dawna związana była ze szklarstwem. Pierwsza huta powstała w dzisiejszej Szklarskiej Porębie Dolnej, nad Szklarskim Potokiem w połowie XIV wieku.
Dziś wielowiekową tradycję hutnictwa podtrzymuje mistrz Henryk Łubkowski, który Leśną Hutę prowadzi wraz z rodziną. W hucie na naszych oczach panowie wykonywali ręcznie formowane szkła barwione w masie. Mogliśmy obserwować wytop różnych form szklanych od ozdób po wazony i naczynia.
Okazało się, że tworzenie przedmiotów ze szkła nie jest łatwym zajęciem. Ci panowie to byli prawdziwi artyści!
Trzeciego dnia naszego pobytu odbyła się wycieczka do Karpacza. W drodze do Karpacza udaliśmy się najpierw do Wodospadu Szklarki, który wygląda wyjątkowo malowniczo nawet jako lodospad.
Zwiedzanie Karpacza rozpoczęliśmy od magicznego miejsca u podnóża Karpatki.
Zatrzymaliśmy się przy zaporze wodnej na rzece Łomnicy.
Podobno dawnymi czasy stała tu muszla koncertowa, gdzie odbywały się niezwykłe imprezy muzyczne. Łomnica jak przystało na górską rzekę jest bardzo kapryśna i zdradliwa. Dlatego wzniesiono na niej zaporę. Kolejną atrakcją w Karpaczu było Muzeum Zabawek, gdzie zgromadzono różnorodne zabawki z różnych epok i z różnych stron świata. Bardzo nam się tu podobało, bo nigdy nie widzieliśmy naraz tylu zabawek.
Ostatnim punktem zwiedzania Karpacza była Świątynia Wang
– uroczy drewniany kościółek pięknie położony na zboczu Czarnej Góry. Ten kościółek przywędrował do nas z dalekiej Norwegii – ojczyzny dzielnych marynarzy. Na wieży i kolumnach kościoła widzieliśmy smoki. Takie smoki zdobiły łodzie Wikingów-nieustraszonych żeglarzy, którzy wypływali na odległe morza poznając nowe kraje. Te potężne, dzielne, odważne smoki strzegły łodzi wspaniałych podróżników.
Następnego dnia zwiedzaliśmy Muzeum Carla i Gerharta Hauptmannów
W tym muzeum widzieliśmy pokoje, w których mieszkali dwaj bracia - pisarze i przedmioty, których używali. Oglądaliśmy też izbę z meblami, jakie stały dawno, dawno temu w domostwach tutejszych mieszkańców.
Dowiedzieliśmy się również kim byli Walończycy.
To dawni poszukiwacze skarbów, którzy przed wiekami przybyli w te strony i jak nikt inny potrafili znajdować bogactwa ukryte w ziemi.
To prawdziwi mistrzowie, którzy w tylko sobie znany sposób odkrywali skarby. Odprawiali tajemnicze rytuały. Specjalnymi rysunkami oznaczali swoje odkrycia. Niektóre z nich przetrwały do dzisiejszych czasów. Miejscowa ludność trochę bała się Walończyków i nazywała ich magami, gdyż była przekonana, że za pomocą czarnej magii odkrywano skarby.
Dzisiaj powiedzielibyśmy, że byli bystrymi obserwatorami przyrody i wspaniałymi geologami.
W Muzeum Mineralogicznym mogliśmy obejrzeć blisko 2500 eksponatów: minerałów i skamieniałości z całego świata, a także jeden pochodzący z kosmosu – meteoryt Gibeon. Oprócz tego bardzo zaciekawiła nas wystawa szkieletów i jajo dinozaura. Poznaliśmy najbardziej charakterystyczne dla Karkonoszy minerały związane z granitem, czyli kwarc, kryształ górski, ametyst, kwarc dymny i piryt zwany „złotem głupców”, gdyż połyskliwa barwa rdzawo-żółta upodabnia go do prawdziwego złota.
Podczas wizyty w stacji GOPR-u dowiedzieliśmy się jak bezpiecznie zachowywać się w górach, a także czym zajmują się ratownicy górscy. Mogliśmy usiąść na skuterze śnieżnym i przez chwilę poczuć się GOPR-owcem.
Ostatnią atrakcją podczas naszego pobytu była wizyta w Centrum Edukacji Ekologicznej, gdzie bardzo ciekawie i nowocześnie ukazana jest przyroda Karkonoszy.
Nigdy nie widzieliśmy takich pomniejszonych gór.
Na ogromnej panoramie Karkonoszy mogliśmy zobaczyć, gdzie mieszkają nasi starsi koledzy - Schronisko na Szrenicy.
Następnie obejrzeliśmy świat roślin i zwierząt Karkonoskiego Parku Narodowego.
Na zakończenie naszej wędrówki Magicznym Szlakiem Ducha Gór udaliśmy się do punktu Informacji Turystycznej, gdzie z rąk samego Karkonosza otrzymaliśmy Certyfikat Odkrywcy Magicznej Szklarskiej Poręby.
Warto było trochę się pomęczyć podczas tych górskich wędrówek, ale za to pełni wrażeń wróciliśmy do domu!
Opracowała: Marzena Misiorek